Written by

znów piszę do Ciebie z naszego wspólnego labiryntu. Czas płynie inaczej.

Wciąż i do końca – na własnych zasadach. Jesteś obok. Zabezpieczam wszystko, aby nikt nie odważył się tknąć mojej godności. Przekazuję to dziedzictwo Hasa, które mam – do Muzeum lub Szkoły. Skrzynia z „Baltazara Kobera”, którą mi Has dał – jest u Ciebie, na Mochnackiego. Mieszkanie chyba jest nietknięte. Hełm z „Sanatorium pod klepsydrą” – obok mnie. Nie wiem, co zrobić z listami od Andrzeja Wajdy, pisanych do mnie. Znałeś ich treść. Książki, 40 kartonów, pewnie już stracone, w Kolumnie, pod Łodzią.

Czekaj na mnie w tych kadrach, których jeszcze nie zdążyliśmy wywołać.

Kraków, przy Zaułku Niewiernego Tomasza.